Przejdź do głównej zawartości

Mediacje




Mediacje sądowe i pozasądowe

Większość mediacji, które prowadzę i które przynoszą najlepsze skutki, to mediacje prywatne (nie ze skierowania sądu). Mediacja prywatne (pozasądowe) to mediacje, na które klienci decydują się z własnej woli, bo wybierają atmosferę prywatności i brak nacisku ze strony sądu. 

Jednak nazwa "mediacje pozasądowe" (prywatne) nie powinna nikogo mylić. Pomimo, że odbywają się po prostu na wniosek zainteresowanych stron, to 

ugoda zawarta w czasie takich mediacji po zatwierdzeniu przez sąd (co jest zazwyczaj prostą formalnością) ma moc wyroku sądowego i często nie wymaga od stron żadnej wizyty w sądzie, bo zatwierdzenie takiej ugody odbywa się na niejawnym, niezwłocznym posiedzeniu sądu bez obecności stron. 

Jedynie w przypadku spraw rozwodowych i związanych z przeniesieniem praw do nieruchomości niezbędna jest jedna wizyta w sądzie, a cała sprawa kończy się zazwyczaj na tej pierwszej i jedynej rozprawie zatwierdzającej ugodę.

Mediacja daje szansę na przeciwdziałanie rozwinięciu się nieporozumienia w konflikt, rozwiązanie konfliktu zanim nastąpi złożenie sprawy do sądu, a także umożliwia wycofanie się ze sporu, który już toczy się w sądzie i zakończenie sprawy nawet w ciągu jednego miesiąca dzięki zawarciu ugody przed mediatorem.

Trzy stopnie do zgody na drodze mediacji
  • poufne rozmowy, zanim konflikt przybierze na sile
  • zatrzymanie sporu, zanim stanie się sprawą sądową
  • wycofanie się ze sporu sądowego na drodze ugody

Znaczącą przewagą mediacji nad procesem sądowym jest fakt, iż mediacja może odbyć się w dwóch formach (z których żadna nie jest możliwa w przypadku sprawy sądowej), są to: 
  1. mediacje bezpośrednie – polegające na wspólnych spotkaniach, na których strony samodzielnie i na bieżąco zarządzają konfliktem oraz wypracowują treść pożądanej ugody 
  1. mediacje pośrednie – polegające na indywidualnych spotkaniach z mediatorem, który przekazuje naprzemiennie wzajemnie propozycje rozwiązania konfliktu, jeśli strony nie potrafią bądź nie chcą (jeszcze) ze sobą rozmawiać

1. Mediacja zapobiega kierowaniu sporu na drogę sądową

Na etapie, gdy jeszcze nie ma aktu oskarżenia, pozwu ani rozwodu, mediacja pozwala sprawdzić:
  • czy można się między sobą dogadać bez formalnych kroków,
  • czy da się zatrzymać eskalację emocji i zaangażowanie w agresywny spór, zanim zaczną się koszty i stres sądowy 
  • czy chce się wypracować jasną umowę lub zgodę, którą obie strony mogą świadomie zaakceptować. 

2. Mediacja umożliwia zejście z drogi sporu sądowego i zawarcie ugody

Wtedy, gdy już jesteśmy w trakcie procesu sądowego (sprawa cywilna, rodzicielska, pracownicza, spadkowa), mediacja daje możliwość: 
  • „zjechania” ze szlaku konfliktu i wypracowania ugody, która jest zapisywana jako ugoda mediacyjna i ma taki charakter prawny jak orzeczenie sądu 
  • ograniczenia czasu, stresu i kosztów, które typowy spór sądowy zwykle generuje
  • zachowania minimum relacji albo chociaż zmniejszenia konfliktu w sposób bardziej kontrolowany i dopasowany do potrzeb obu stron 


Mediacja jest procesem całkowicie poufnym – informacje, które padają w trakcie rozmowy, pozostają między uczestnikami i mediatorem i nie są udostępniane sądom ani osobom 
trzecim, w przeciwieństwie do procesów sądowych, które są publiczne i dokumentowane. 

W przypadku spraw niewymagających wizyty w sądzie mediacja może zostać przeprowadzona bez konieczności spotykania się stron. Jeśli zaistnieje taka potrzeba - spotykam się z każdą ze stron indywidualnie i w ten sposób dochodzimy do ustaleń, na podstawie których powstaje dokument ugody, który jest akceptowany i podpisywany przez obie strony.


Dla kogo mediacja jest szczególnie korzystna: 

  • osoby w konfliktach rodzinnych, w tym rozwodowych, gdzie chodzi o dzieci, majątek 
  • kontakty i relacje pracownicy i pracodawcy, którzy wolą spróbować mediacji, zanim dojdzie do zwolnień, roszczeń czy batalii sądowych 
  • wszyscy, którzy chcą mieć większą kontrolę nad tym, jak wygląda ich rozwiązanie problemu, a nie zostawiają go wyłącznie do decyzji sądu 
  • wszyscy, którzy nie chcą ponosić niepotrzebnych kosztów 

Zawarcie ugody przed mediatorem w trakcie trwającego sporu sądowego i jej zatwierdzenie przez sąd pozwala na odzyskanie znacznej części kosztów: 


  • 100% opłaty sądowej, jeśli ugodę zawarto przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy
  • lub 75% opłaty, jeśli stało się to po rozpoczęciu rozprawy


  • Konsultacja wstępna (informacyjna) na temat "mediacja - jak by to wyglądało w praktyce i czy to w ogóle ma sens w moim przypadku" (do 1,5 h) + nawiązanie kontaktu przez mediatora z drugą stroną w celu zaproszenia jej do mediacji i sprawdzenia czy wyraża zgodę na przystąpienie do mediacji. Koszt 350 zł. 
  • Podstawowy koszt całego przebiegu mediacji pozasądowej to kwota 2000 zł od każdej ze stron.

W przypadku spraw bardziej skomplikowanych, koszt ustalamy indywidualnie.
W każdym przypadku koszt jest ustalony przed przystąpieniem do mediacji i jest niezmienny oraz nie zawiera żadnych dodatkowych ani nieprzewidzianych opłat.

Mediacja jest zawsze znacznie krótsza i znacznie tańsza niż koszty związane z długotrwałym procesem sądowym.


Kontakt: 

turkusowakomunikacja@gmail.com

kontakt@ewamazul.pl

tel. 502 068 849

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co dobrego jest w złości?

  Z życia (niestety) wzięte:      Pani Krysiu, kto jak kto, ale pani to mnie nigdy nie zawiodła. No niech pani sama zobaczy, co ja się mam z tymi młodymi matkami – trzecia mi już zwolnienie lekarskie przyniosła. Chciałabym, żeby pani wzięła jutro ranny dyżur za Renatkę, dobrze? No chyba mi pani nie odmówi?  Jedynym słowem, jakie w tej sytuacji Krystyna wypowiedziałaby pozostając w zgodzie ze sobą byłoby: nie, nie i jeszcze raz nie. Dość miała tego, że zawsze dyrektorka stawia ją pod ścianą i jej problemy nikogo nie obchodzą, bo ona musi być zawsze na zawołanie, żeby gasić cudze pożary. Ale jak tu powiedzieć nie – zawieść szefową? To na pewno nie skończyłoby się dobrze. Więc mówi: dobrze pani dyrektor i zastanawia się, czy wizyta u specjalisty, na którą czekała dwa miesiące będzie możliwa do przełożenia, czy będzie musiała czekać od początku. Ale co by nie mówić, w końcu nawet szefowa nie jest w stanie zastąpić trzech osób na raz. Ktoś musi. Więc trudno, niech bę...

Bunt nastolatka czy kryzys porozumienia?

    Jeśli Ci się dziecko "zepsuło" i nagle zupełnie nie można się z nim dogadać - pyskuje, kłóci się, stanowczo odmawia, co wcześniej było nie do pomyślenia albo odwrotnie - wycofuje się, milczy, odmawia kontaktu, to masz do czynienia z kryzysem komunikacji charakterystycznym dla dzieci w wieku nastoletnim. Charakterystyczny czy nie - kryzys to jednak kryzys i nie warto go lekceważyć, bo z czasem może być coraz trudniej, a w pewnym momencie - za późno na odbudowanie dobrych relacji. Tradycyjne metody wychowawcze oparte na stylu  autorytarnym   przestają być skuteczne po około 15. roku życia z kilku kluczowych przyczyn związanych z rozwojem nastolatka. Jesper Juul twierdził, że gdy dzieci kończą 10 lat i wchodzą w wiek nastoletni z mienia się pomału możliwość wpływu rodziców na ich zachowanie. Cztery , pięć lat potem jest już za późno na wychowanie w tradycyjnym rozumieniu. W wieku 14–15 lat tradycyjne metody wychowawcze (nakazy, zakazy, kontrola) po prostu już nie...

Jak wychowujesz swoje dziecko: dyrektywnie czy wspierająco?

Czy zastanawialiście się kiedyś co stoi za pytaniem: Jak ja cię wychowałam? Jak ja cię wychowałem? 1. Część rodziców wychowuje dzieci po to, by było im z dziećmi wygodnie: np. żeby nie sprawiały problemów, były grzeczne, nie brudziły się, pomagały babci, żeby ich zachowanie przykładało się do pozytywnego wizerunku rodziny.   W takim przypadku mamy do czynienia z   dyrektywnym stylem wychowania. 2. Część rodziców wychowuje dzieci po to, by dobrze radziły sobie w życiu i stawały się   dojrzałymi ludźmi. W takim przypadku mamy do czynienia ze stylem wychowania określanym jako wspieranie w rozwoju. Jak rozpoznać wychowanie dyrektywne: Jak rozpoznać wychowanie jako wspieranie w rozwoju: Nacisk na edukację prowadzoną przez dorosłych, niedocenianie autoedukacji – ograniczanie aktywności własnej dziecka. Wpływanie na zmianę zachowań poprzez system kar i nagród. Wchodzenie w relacje współpracy i partnerstwa, zachęcanie do sam...

Akcja przeciwpożarowa - poznaj "niewinne" objawy wypalenia

          J ola mówiła o tym, jak bardzo niszcząca jest jej praca – mobbing w tej korporacji jest zjawiskiem powszechnym, fatalne układy interpersonalne i nieustanne napięcie towarzyszą jej na co dzień. Postanowiła wziąć udział w warsztatach komunikacji, żeby się przygotować do kilku trudnych rozmów, które chciała przeprowadzić, ale nie wiedziała jak. Weronika z kolei chciała wiedzieć, jak rozmawiać z dziećmi, żeby traktowane bezprzemocowo i po partnersku w domu były w stanie w przyszłości stawić czoła trudnym sytuacjom w przedszkolu i szkole i nie stać się ofiarami agresorów. Co do pracy – to Weronika miała to szczęście, że korporacja, w której ona pracowała zapewniała dobrą płacę, sensowne warunki rozwoju, zgrany zespół i możliwość bycia kreatywnym w tym, co się robi. To szczęście, że nie wszystkie korporacje są takie straszne, jak twoja – powiedziała do Joli. Jakież było ich zdumienie, kiedy rozmawiając w czasie przerwy obie panie odkryły, że pracują w...

Kiedy i dlaczego nie mówimy wprost

Dajemy do zrozumienia zamiast mówić wprost o co naprawdę chodzi. Kiedy i dlaczego sami to robimy? Czemu dajemy się wciągać innym w taką grę?  "Rzucanie w powietrze" - to jedna z technik niemówienia wprost. Stosują ją osoby nieśmiałe, nie mające siły przebicia, ale też ci, którzy nie umieją sobie asertywnie radzić z odmową. O innych sytuacjach niemówienia wprost i o tym, jak sobie z tym radzić posłuchaj w podcaście RDC Jeśli chcesz komunikować się lepiej i skuteczniej - zapraszam na trening komunikacji "Od czerwieni do turkusu"

Nie bądź miły, bądź autentyczny

  Pisałam dlaczego lepiej unikać osądów i ocen powszechnie uznanych za miłe i przyjazne - zarówno wypowiadając je, jak i przyjmując. Teraz parę słów o tym, dlaczego nie warto się uśmiechać, kiedy w głębi duszy nam nie do śmiechu. Co może być złego w miłym uśmiechu? Okazuje się, że nie tylko gniew jest zabójczy dla naszego serca. Nieszczery uśmiech jest tak samo niezdrowy jak gniew. Dziwne? A jednak prawdziwe. "Badania nad zależnością między zachowaniem a chorobą wieńcową wykazały, że w momencie, gdy pacjent wyraża gniew, jego serce wykazuje epizod niedokrwienia. To nikogo pewnie nie zaskakuje, ale fakt odkryty mimochodem, przy okazji tego badania, może okazać się zaskakujący dla wielu osób: także w momencie, gdy na twarzy pacjenta pojawia się uśmiech, urządzenia pomiarowe rejestrują epizod niedokrwienia serca. Dzieje się tak, gdy ludzie uśmiechają się bez przyjemności - czyli "udają pozytywność". Takie "nieprawdziwe" uśmiechy angażują mięśnie wokół ust, a...

Rozmowy z agresorem: o czym jest jego opowieść?

Dziś kolejne parę słów o jednej z ról trójkąta dramatycznego. Kiedy w relacji brakuje empatii popadamy w stany ofiary , agresora lub wybawcy . Kto ma skłonność do komunikowania się z pozycji agresora? Ten, kto bywa zbyt nieufny, bo żyje w przekonaniu że dla nikogo nie jest ważny i szcunek musi sobie "wywojować". Niestety..... Agresja. Agresja rodzi się z braku zaufania… Agresja, to respektowanie własnych praw i lekceważenie praw otoczenia, czyli nieuwzględnianie potrzeb, poglądów i odczuć innych ludzi przy podejmowaniu i forsowaniu własnych decyzji. Pułapką, która prowadzi do agresji jest przekonanie, że nie jesteśmy ważni dla innych i musimy zwrócić na siebie uwagę i zawalczyć o swoje, bo nikt sam z siebie się o nas nie zatroszczy.  Agresja rodzi się z obawy, że nie dostaniemy tego, czego potrzebujemy, a to budzi naszą złość. Jesteśmy agresywni, bo panicznie boimy się, że jeśli sprawy wymkną się nam spod kontroli, to zginiemy. Kupujemy kontrol...

Jak rozmawiać o pieniądzach w pracy

„Jeżeli potrafisz szczerze i swobodnie rozmawiać o pieniądzach oraz seksie, to znaczy, że naprawdę radzisz sobie z komunikacją” – mawiał Marshall Rosenberg. Dlatego też jednym z najbardziej drażliwych tematów jest rozmowa z przełożonym na temat egzekwowania zaległych należności. Jak przeprowadzić ją rzeczowo i bez zbędnych emocji?  Karolina znalazła się w sytuacji, która z pewnością przydarzyła się nie jej jedynej: umówiła się ustnie na temat warunków podwyżki po próbnym miesiącu pracy. Dostała zapewnienie szefowej, że po tym terminie, jeżeli obie uznają, że chcą nadal ze sobą współpracować, zamiast najniższej pensji otrzyma określony procent od kwoty zapłaconej przez każdą obsłużoną klientkę. Karolina jest wysoko wykwalifikowaną masażystką, ma też stałe klientki, z których wiele przeniosło się za nią do nowego miejsca, spodziewała się zatem wypłaty sporo wyższej niż ta z poprzedniego miesiąca. Kiedy dostała takie same pieniądze jak poprzednio, bardzo się rozczarowała, j...

Jak rozmawiać bez złości i bez ulegania innym?

  Można zmienić styl komunikacji, wymaga to jednak pracy jak każda zmiana nawyków (i nie odbywa się w ciągu kilku dni, niestety). Im szybciej podejmiesz działania, które rzeczywiście mogą odmienić twoje życie na lepsze, tym szybciej doświadczysz pozytywnych skutków zmiany.  Czujesz się czasem niepewnie w czasie rozmowy?  Nie umiesz spokojnie porozumieć się z dzieckiem/ rodzicami?  Masz poczucie, że nie w pełni wyrażasz siebie i nie wystarczająco potrafisz zadbać o swoje potrzeby?  Czasami nie rozumiesz o co chodzi  twoim rozmówcom i z jakiego powodu mają do ciebie pretensje? A może zaczynasz dostrzegać że ludzie cię unikają i nie są wobec ciebie szczerzy?   Od rodziny, znajomych albo w pracy dowiedziałaś/ dowiedziałeś się parę razy że za dużo się wściekasz? Ty sam / sama jesteś osobą z ADHD lub jest nią twoje dziecko? Jest na to rada. Sposób, w jaki rozmawiasz z innymi to zestaw utrwalonych nawyków komunikacyjnych, a nawyki można zmienić. Ty też m...

Gdy przemoc ustępuje z serca: o metodzie NVC Marshalla Rosenberga

  „Współczucie, to naturalny stan,  który osiągamy, gdy przemoc ustąpiła już z naszego serca” - twierdził Gandhi. Jego słowa przywołuje w swojej metodzie Nonviolent Communication (komunikacja bezprzemocowa) Marshall B. Rosenberg, psycholog, działacz na rzecz pokoju, założyciel Ośrodka Porozumienia Bez Przemocy.  W trakcie prowadzenia warsztatów, w książkach i wywiadach ten niestrudzony propagator współczującego, pokojowego dialogu, każdorazowo podkreślał wielką rolę wypowiadanych słów i empatycznego słuchania. Pokazywał ich podstawową rolę w procesie nawiązywania kontaktu opartego na wzajemnym szacunku. Uczył nas, jak oswajać agresywnego, pełnego lęków szakala poprzez przekładanie jego wypowiedzi na język serca, symbolizowany przez pełną miłości, empatyczną żyrafę. Z opracowanych przez Marshalla Rosenberga technik korzystają nauczyciele, terapeuci, pracownicy służb społecznych, duchowni, politycy i wiele innych osób na całym świecie, potwierdzając ich skuteczność jako ...