Przejdź do głównej zawartości

Mediacje i spotkania pojednawcze



Jestem mediatorem sądowym wpisanym na listę stałych mediatorów Sądu Okręgowego w Warszawie oraz Sądu Okręgowego Warszawa‑Praga w Warszawie.
Prowadzę z dobrym skutkiem mediacje w duchu NVC w sprawach pracowniczych i rodzinnych. Wierzę, że w przypadku konfliktu zawsze warto zacząć od mediacji korzystając z jej różnych form - w zależności od tego, czego dana sytuacja wymaga.

Trzy stopnie do zgody na drodze mediacji
  • poufne rozmowy, zanim konflikt przybierze na sile
  • zatrzymanie sporu, zanim stanie się sprawą sądową
  • wycofanie się ze sporu sadowego na drodze ugody


Rozmowy pojednawcze i mediacje 

to dwa sposoby na porozmawianie ze sobą w trudnych sytuacjach, zanim konflikt narośnie, a relacje staną się całkowicie destrukcyjne. 
Obie formy prowadzone są przez mediatora w sposób neutralny, bez oceniania „kto ma rację”, z naciskiem na zrozumienie, komunikację 
i wypracowanie wspólnego rozwiązania. 
Szczególną cechą zarówno rozmów pojednawczych, jak i mediacji jest pełna poufność – to, co padnie w trakcie rozmowy, pozostaje między uczestnikami a mediatorem i nie jest udostępniane sądom ani osobom trzecim, w przeciwieństwie do procesów sądowych, które są publiczne i dokumentowane. 

Rozmowy pojednawcze – to delikatny i skuteczny sposób na pogodzenie się zanim dojdzie do konfliktu.

Rozmowy pojednawcze to sposób na porozmawianie ze sobą spokojnie wtedy, gdy pojawiają się pierwsze napięcia, a nie chcemy jeszcze mówić o „sporach” ani „sprawach”.
 
To rozmowy wspierane przez mediatora, prowadzone w bezpiecznej atmosferze, bez obwiniania i walki, z intencją: „jak możemy to między sobą "ogarnąć", żeby nie zacząć się nawzajem ranić?” 

Rozmowy pojednawcze skupiają się na wczesnym zatrzymaniu "produkowania" wzajemnych pretensji i stwarzają możliwość porozmawiania przy wsparciu mediatora w atmosferze prywatności, zanim dojdzie do pogłębienia konfliktu, który wymagałby rozwiązań formalnych zatwierdzanych przez sąd. 

W rozmowach pojednawczych: 
  • skupiamy się na tym, co czujemy i czego potrzebujemy, a nie na „kto ma rację” 
  • uczymy się mówić o swoich emocjach bez eskalacji 
  • rozwijamy zdolność do słuchania drugiej osoby tak, by nie doprowadzić do rozwoju konfliktu, lecz ograniczyć jego nasilenie.

Rozmowy pojednawcze prowadzone przez mediatora są całkowicie poufne – wszystkie informacje i fakty, które pojawia się w trakcie rozmowy, pozostają między uczestnikami i mediatorem i nie są przekazywane ani do sądu, ani do innych instytucji. 

W ten sposób relacje są chronione, a rozmowa staje się bezpieczną przestrzenią na szczere, prywatne porozumiewanie się. 
Rozmowy pojednawcze służą pojednaniu stron i przywróceniu dobrych relacji w rodzinie lub w pracy. 

Dla kogo rozmowy pojednawcze są szczególnie cenne: 
  • osoby w bliskich relacjach, które zauważają przerwy, chłód, częste spięcia, ale nie chcą „rzucać wszystkiego na szalę” kończąc w sądzie lub na sprawie rozwodowej 
  • rodziny, w których widoczne są pierwsze sygnały konfliktu (rozczarowanie, brak kontaktu)
  • każdy, kto woli spróbować szczerej, spokojnej rozmowy, zanim dojdzie do poważniejszych konfliktów i zamrożenia relacji 

Traktuję rozmowy pojednawcze jako formę profilaktyki – pomagam klientom wcześniej zatrzymać wzajemne obwinianie i osądzanie, zanim dojdzie do wkroczenia na wojenną ścieżkę i umożliwiam im rozmowę w zaufanej, poufnej przestrzeni, z profesjonalnym wsparciem, zamiast doprowadzania relacji do krytycznego stanu.

Mediacja – zatrzymanie sporu, zanim stanie się sprawą sądową lub wycofanie się z tego sporu na drodze ugody.

Mediacja jest neutralnym procesem, w czasie którego nie staję po niczyjej stronie ani nie „wyrokuję” co byłoby właściwe, lecz pomagam Wam wypracować takie rozwiązanie, które będzie dla każdego z Was bardziej akceptowalne niż to, co może zawyrokować sąd. 

Mediacja to profesjonalny sposób na rozwiązanie konfliktu przy stole, zanim dojdzie do skierowania sprawy na drogę sądową. 

Mediacja jest też możliwa na dalszym etapie, gdy już jesteśmy w procesie sądowym, jednak wolimy ochłonąć i znaleźć własne wspólne rozwiązanie oraz (co nie jest bez znaczenia) ograniczyć koszty. 

Mediacja nie służy więc tylko jako profilaktyka sporów sądowych, ale też daje możliwość wyjścia z drogi formalnego procesu i zawarcia ugody na własnych warunkach. 

Znaczącą przewagą mediacji nad procesem sądowym jest fakt, iż mediacja może odbyć się w dwóch formach (z których żadna nie jest możliwa w przypadku sprawy sądowej), są to: 
  1. mediacje bezpośrednie – polegające na wspólnych spotkaniach, na których strony samodzielnie i na bieżąco zarządzają konfliktem oraz wypracowują treść pożądanej ugody 
  1. mediacje pośrednie – polegające na indywidualnych spotkaniach z mediatorem, który przekazuje naprzemiennie wzajemnie propozycje rozwiązania konfliktu, jeśli strony nie potrafią bądź nie chcą (jeszcze) ze sobą rozmawiać

Mediacja pełni dwie kluczowe funkcje: 


1. Zapobiega kierowaniu sporu na drogę sądową 

Na etapie, gdy jeszcze nie ma aktu oskarżenia, pozwu ani rozwodu, mediacja pozwala sprawdzić:
  • czy można się między sobą dogadać bez formalnych kroków,
  • czy da się zatrzymać eskalację emocji i zaangażowanie w agresywny spór, zanim zaczną się koszty i stres sądowy 
  • czy chce się wypracować jasną umowę lub zgodę, którą obie strony mogą świadomie zaakceptować. 

2. Umożliwia zejście z drogi sporu sądowego i zawarcie ugody

Wtedy, gdy już jesteśmy w trakcie procesu sądowego (sprawa cywilna, rodzicielska, pracownicza, spadkowa), mediacja daje możliwość: 
  • „zjechania” ze szlaku konfliktu i wypracowania ugody, która jest zapisywana jako ugoda mediacyjna i ma taki charakter prawny jak orzeczenie sądu 
  • ograniczenia czasu, stresu i kosztów, które typowy spór sądowy zwykle generuje
  • zachowania minimum relacji albo chociaż zmniejszenia konfliktu w sposób bardziej kontrolowany i dopasowany do potrzeb obu stron 


Mediacja jest procesem całkowicie poufnym – informacje, które padają w trakcie rozmowy, pozostają między uczestnikami i mediatorem i nie są udostępniane sądom ani osobom 
trzecim, w przeciwieństwie do procesów sądowych, które są publiczne i dokumentowane. 


Dla kogo mediacja jest szczególnie korzystna: 

  • osoby w konfliktach rodzinnych, w tym rozwodowych, gdzie chodzi o dzieci, majątek 
  • kontakty i relacje pracownicy i pracodawcy, którzy wolą spróbować mediacji, zanim dojdzie do zwolnień, roszczeń czy batalii sądowych 
  • wszyscy, którzy chcą mieć większą kontrolę nad tym, jak wygląda ich rozwiązanie problemu, a nie zostawiają go wyłącznie do decyzji sądu 
  • wszyscy, którzy nie chcą ponosić niepotrzebnych kosztów 

Zawarcie ugody przed mediatorem w trakcie trwającego sporu sądowego i jej zatwierdzenie przez sąd pozwala na odzyskanie znacznej części kosztów: 
  • 100% opłaty sądowej, jeśli ugodę zawarto przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy
  • lub 75% opłaty, jeśli stało się to po rozpoczęciu rozprawy

Ugoda mediacyjna ma taki sam charakter prawny jak orzeczenie sądu (jest zatwierdzana przez sąd na posiedzeniu niejawnym, co oznacza, że strony nie muszą stawiać się w sądzie). 

Zapraszam do rozmowy o Twoich potrzebach. 

Wstępna 20-minutowa konsultacja telefoniczna lub online jest darmowa. Możesz się na nią umówić już dziś. 

Napisz do mnie. Dam Ci znać, kiedy w najbliższym czasie taka konsultacja jest możliwa. 

Kontakt: 

turkusowakomunikacja@gmail.com

kontakt@ewamazul.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co dobrego jest w złości?

  Z życia (niestety) wzięte:      Pani Krysiu, kto jak kto, ale pani to mnie nigdy nie zawiodła. No niech pani sama zobaczy, co ja się mam z tymi młodymi matkami – trzecia mi już zwolnienie lekarskie przyniosła. Chciałabym, żeby pani wzięła jutro ranny dyżur za Renatkę, dobrze? No chyba mi pani nie odmówi?  Jedynym słowem, jakie w tej sytuacji Krystyna wypowiedziałaby pozostając w zgodzie ze sobą byłoby: nie, nie i jeszcze raz nie. Dość miała tego, że zawsze dyrektorka stawia ją pod ścianą i jej problemy nikogo nie obchodzą, bo ona musi być zawsze na zawołanie, żeby gasić cudze pożary. Ale jak tu powiedzieć nie – zawieść szefową? To na pewno nie skończyłoby się dobrze. Więc mówi: dobrze pani dyrektor i zastanawia się, czy wizyta u specjalisty, na którą czekała dwa miesiące będzie możliwa do przełożenia, czy będzie musiała czekać od początku. Ale co by nie mówić, w końcu nawet szefowa nie jest w stanie zastąpić trzech osób na raz. Ktoś musi. Więc trudno, niech bę...

Kiedy i dlaczego nie mówimy wprost

Dajemy do zrozumienia zamiast mówić wprost o co naprawdę chodzi. Kiedy i dlaczego sami to robimy? Czemu dajemy się wciągać innym w taką grę?  "Rzucanie w powietrze" - to jedna z technik niemówienia wprost. Stosują ją osoby nieśmiałe, nie mające siły przebicia, ale też ci, którzy nie umieją sobie asertywnie radzić z odmową. O innych sytuacjach niemówienia wprost i o tym, jak sobie z tym radzić posłuchaj w podcaście RDC Jeśli chcesz komunikować się lepiej i skuteczniej - zapraszam na trening komunikacji "Od czerwieni do turkusu"

Akcja przeciwpożarowa - poznaj "niewinne" objawy wypalenia

          J ola mówiła o tym, jak bardzo niszcząca jest jej praca – mobbing w tej korporacji jest zjawiskiem powszechnym, fatalne układy interpersonalne i nieustanne napięcie towarzyszą jej na co dzień. Postanowiła wziąć udział w warsztatach komunikacji, żeby się przygotować do kilku trudnych rozmów, które chciała przeprowadzić, ale nie wiedziała jak. Weronika z kolei chciała wiedzieć, jak rozmawiać z dziećmi, żeby traktowane bezprzemocowo i po partnersku w domu były w stanie w przyszłości stawić czoła trudnym sytuacjom w przedszkolu i szkole i nie stać się ofiarami agresorów. Co do pracy – to Weronika miała to szczęście, że korporacja, w której ona pracowała zapewniała dobrą płacę, sensowne warunki rozwoju, zgrany zespół i możliwość bycia kreatywnym w tym, co się robi. To szczęście, że nie wszystkie korporacje są takie straszne, jak twoja – powiedziała do Joli. Jakież było ich zdumienie, kiedy rozmawiając w czasie przerwy obie panie odkryły, że pracują w...

Jak wychowujesz swoje dziecko: dyrektywnie czy wspierająco?

Czy zastanawialiście się kiedyś co stoi za pytaniem: Jak ja cię wychowałam? Jak ja cię wychowałem? 1. Część rodziców wychowuje dzieci po to, by było im z dziećmi wygodnie: np. żeby nie sprawiały problemów, były grzeczne, nie brudziły się, pomagały babci, żeby ich zachowanie przykładało się do pozytywnego wizerunku rodziny.   W takim przypadku mamy do czynienia z   dyrektywnym stylem wychowania. 2. Część rodziców wychowuje dzieci po to, by dobrze radziły sobie w życiu i stawały się   dojrzałymi ludźmi. W takim przypadku mamy do czynienia ze stylem wychowania określanym jako wspieranie w rozwoju. Jak rozpoznać wychowanie dyrektywne: Jak rozpoznać wychowanie jako wspieranie w rozwoju: Nacisk na edukację prowadzoną przez dorosłych, niedocenianie autoedukacji – ograniczanie aktywności własnej dziecka. Wpływanie na zmianę zachowań poprzez system kar i nagród. Wchodzenie w relacje współpracy i partnerstwa, zachęcanie do sam...

Jak rozmawiać o pieniądzach w pracy

„Jeżeli potrafisz szczerze i swobodnie rozmawiać o pieniądzach oraz seksie, to znaczy, że naprawdę radzisz sobie z komunikacją” – mawiał Marshall Rosenberg. Dlatego też jednym z najbardziej drażliwych tematów jest rozmowa z przełożonym na temat egzekwowania zaległych należności. Jak przeprowadzić ją rzeczowo i bez zbędnych emocji?  Karolina znalazła się w sytuacji, która z pewnością przydarzyła się nie jej jedynej: umówiła się ustnie na temat warunków podwyżki po próbnym miesiącu pracy. Dostała zapewnienie szefowej, że po tym terminie, jeżeli obie uznają, że chcą nadal ze sobą współpracować, zamiast najniższej pensji otrzyma określony procent od kwoty zapłaconej przez każdą obsłużoną klientkę. Karolina jest wysoko wykwalifikowaną masażystką, ma też stałe klientki, z których wiele przeniosło się za nią do nowego miejsca, spodziewała się zatem wypłaty sporo wyższej niż ta z poprzedniego miesiąca. Kiedy dostała takie same pieniądze jak poprzednio, bardzo się rozczarowała, j...

Jak rozmawiać bez złości i bez ulegania innym?

  Można zmienić styl komunikacji, wymaga to jednak pracy jak każda zmiana nawyków (i nie odbywa się w ciągu kilku dni, niestety). Im szybciej podejmiesz działania, które rzeczywiście mogą odmienić twoje życie na lepsze, tym szybciej doświadczysz pozytywnych skutków zmiany.  Czujesz się czasem niepewnie w czasie rozmowy?  Nie umiesz spokojnie porozumieć się z dzieckiem/ rodzicami?  Masz poczucie, że nie w pełni wyrażasz siebie i nie wystarczająco potrafisz zadbać o swoje potrzeby?  Czasami nie rozumiesz o co chodzi  twoim rozmówcom i z jakiego powodu mają do ciebie pretensje? A może zaczynasz dostrzegać że ludzie cię unikają i nie są wobec ciebie szczerzy?   Od rodziny, znajomych albo w pracy dowiedziałaś/ dowiedziałeś się parę razy że za dużo się wściekasz? Ty sam / sama jesteś osobą z ADHD lub jest nią twoje dziecko? Jest na to rada. Sposób, w jaki rozmawiasz z innymi to zestaw utrwalonych nawyków komunikacyjnych, a nawyki można zmienić. Ty też m...

Trójkąt dramatyczny - jak go opuścić z godnością?

Pisząc o komunikatach blokujących porozumienie obiecałam, że napiszę o trzech stanach, w które popadamy, kiedy tracimy równowagę wewnętrzną i zdolność empatycznej komunikacji ze sobą i innymi.  Kiedy sytuacja jest pełna napięcia, nie czujemy się w niej bezpieczni i w pełni akceptowani, zazwyczaj przestajemy być w pełni autentyczni i zaczynamy odgrywać pewne utrwalone kulturowo role: wybawcy, ofiary lub  agresora opisane przez Stephena Karpmana jako "trójkąt dramatyczny". Co to ma wspólnego z komunikowaniem się w duchu NVC?  W trudnych emocjonalnie sytuacjach przestajemy rozmawiać wprost, a jest to niezbędny warunek komunikacji empatycznej.  Komunikacja empatyczna "z serca do serca" to  j e d n o c z e s n e 1.      szczere wyrażanie siebie  - jak to jest dla mnie być w tej sytuacji: co obserwuję, co czuję, czego potrzebuję w tym momencie i jaka zmiana w tej sytuacji pozwoliłaby mi poczuć się bardziej komfortowo? 2. ...

Trójkąt dramatyczny w rodzinie i jego skutki

Chociaż z pozoru może się wydawać, że ludzie bardzo różnią się od siebie, to w rzeczywistości odgrywają na zmianę tylko trzy role. Jak działa trójkąt dramatyczny? Katarzyna odłożyła słuchawkę, wznosząc oczy do nieba. – Tyle razy ci mówiłem, żebyś darowała sobie te codzienne konferencje, bo się wykończysz, a i tak nic z tego nie wyniknie – powiedział Piotr, próbując zachować spokojny ton głosu. – Przecież to moja matka, nie mogę się nią nie interesować. Oprócz mnie nie ma nikogo – Kasia starała się wytłumaczyć samej sobie, że jej postępowanie ma sens. Jej mama mieszkała w pobliskim mieście, sama w dużej willi. Do ich domu, położonego na wsi, z dala od zgiełku miasta, zaglądała bardzo niechętnie (przeważnie w święta) i nigdy nie zgadzała się przenocować. To powodowało, że albo Kasia, albo Piotr musieli przyjąć rolę kierowcy, czekającego na hasło do jazdy i niemogącego sobie pozwolić na wypicie kieliszka wina, bo nie było jasności, kiedy hasło zostanie rzucone. Kasia jako je...

Jak rozmawiać z osobą, która nie dotrzymała słowa?

Na pozór patowa sytuacja: umówiłaś się z kimś „na gębę”, a twój rozmówca teraz nie pamięta waszych ustaleń. Chcesz wybrnąć z sytuacji i nie zapętlić się we wzajemnych oskarżeniach. Co zrobić?  Najpierw przenieść rozmowę na neutralny grunt. Klaudia pracuje w punkcie obsługi klienta i musi swoje urlopy ustalać dużo wcześniej i precyzyjnie, bo taka praca nie przypomina biurowej, w której możesz w razie czego posiedzieć po godzinach albo dokończyć w domu. Klaudia rozmawiała dwa miesiące temu z Martyną, która ją zwykle zastępuje, że potrzebuje wyjechać w trzecim tygodniu października. Martyna się zgodziła. Dziś Klaudia zobaczyła, że na planie urlopów zaznaczona jest nieobecność Martyny w drugiej połowie miesiąca. Zdenerwowana nie mogła się powstrzymać od emocjonalnej reakcji: „Przecież umówiłyśmy się, że ja biorę urlop w październiku, jak mogłaś tak mnie wystawić?”, „Dlaczego się mnie czepiasz?” – ripostowała Martyna – „Sama sobie jesteś winna, trzeba było wcześniej napisa...